Życie w dobrobycie

 

Kraje „pierwszego” świata mają swoich fizycznych niewolników w krajach trzeciego świata. Kapitalizm wyrobił w ludziach swoistą manię posiadania! Chcemy więcej, częściej, mocniej i w ogromnych ilościach. Dokąd to zmierza?

Rozmyślam ostatnio o pojęciach wolności i prywatności, rezultatem tych rozmyślań jest popadanie w depresję, więc tym wpisem zamierzam unicestwić moje popędy 🙂

Czujesz się wolny/a? A może czujesz, że jesteś zamykany/a w ramach ustalonych przez ludzi nie żyjących Twoimi realiami? Bogacze i ludzie rządni władzy ustalają jak mają żyć „szare masy”, jak ma przebiegać ich życie od momentu narodzenia aż do śmierci. Wszystko jest wpisane w ramy, prawa, ustalenia i zasady, by teoretycznie ułatwić ludziom egzystencję – praktycznie często tę egzystencję uprzykrzając.

W zamyśle często pewne idee są dobre jak np komunizm, który zakładał równość posiadania i bycia dla każdego obywatela, jednak wszyscy wiemy jak to się skończyło w praktyce. Człowiek znów w którymś momencie zawiódł. Kapitalizm miał naprawić błędy poprzedniego ustroju dając nam to, czego brakowało wcześniej – dobrobyt! Dał nam jednak o wiele za dużo! Nadmiar dóbr, żywności i usług rozprzestrzenia na cały świat chorobę zwaną „żądzą posiadania”. Mamy telewizory jak kinowe ekrany, mnóstwo elektronicznych gadżetów, domy i samochody, mamy wielkie sklepy przepełnione nadmiarem towarów. Mało kto bierze pod uwagę, iż większość tego dobrobytu dzielimy na spółkę z bankami, które są bardziej lub mniej stabilne, w zależności od czasów i miejsca w jakim żyjemy. To wszystko co mamy teraz, może runąć jak domek z kart w mgnieniu oka. Mały przykład kruchości systemu kapitalistycznego mieliśmy w 2008 roku, kiedy to świat popadł w kryzys. Nie warto przywiązywać się do materialnych i namacalnych rzeczy, w ogóle do niczego nie warto się przywiązywać. Gorąco polecam ciekawy artykuł, w którym autor bardzo celnie trafia w sedno sprawy Joe Brewer. Kapitalizm daje nam dużo a jeszcze więcej zabiera. Zabiera nam naszą planetę, która w zatrważającym tempie zostaje niszczona tonami odpadów z „dobrobytu”, oraz jeszcze większymi ilościami gazów, które trafiają do atmosfery. Zabiera nam zdrowy rozsądek. Małymi kroczkami, kawałek po kawałku oddajemy coraz więcej siebie, swojej wolności i prywatności w zamian za iluzoryczną idyllę, budowaną na kruchym fundamencie kupowania za pieniądze których nie mamy, rzeczy których w większości przypadków nie potrzebujemy.

Moja rozpiska tutaj jest dosyć uogólniona i wkracza w poziom abstrakcji. Zapewne wielu z Was nie doczyta nawet do tego momentu;), jeżeli jednak ktoś przebrnął już przez gęstwinę moich pogmatwanych myśli, powiem, że widzę w tym dyrygującym naszym życiem ustroju i dobre strony. Jest nimi obecność ludzi, którzy robią dużo by coś tu zmienić. Naukowcy, ekolodzy a także niektórzy politycy pracują nad wieloma projektami, które mają pomóc i ludziom i planecie. Myślę, że skupianie się na złych stronach i problemach nie przyniesie poprawy w żadnej dziedzinie życia, to dostrzeżenie i rozprzestrzenienie tych dobrych projektów wpłynie na poprawę sytuacji.

Zachęcam Was do pisania, co dobrego daje nam kapitalizm i jak sprawić by ludzie zwolnili w jego nadużywaniu, a w między czasie posłuchajcie Kazika:)

„Wolność. Po co wam wolność?

Macie przecież telewizję
Wolność. Po co wam wolność?
Macie przecież Interwizję, Eurowizję
Wolność. Po co wam wolność?
Macie przecież tyle pieniędzy
Wolność. Po co wam wolność?
I będziecie ich mieć coraz więcej…”

Kult „Po co wolność”

Introweska

 

Reklamy

20 thoughts on “Życie w dobrobycie

  1. gregorymol pisze:

    Zgadzam się z tym, że kapitalizm sprowadza słabe i podatne osoby w kierunku rozbuchanego konsumpcjonizmu. Wielokrotnie powtarzane idee, słyszane z wielu stron i ust w końcu niejednego przekonają. Dlatego świat zasypywany jest śmieciami wyprodukowanymi i sprzedanymi dla nakręcania ekonomicznej koniunktury. Ale ten sam mechanizm nabijania ludzi w butelkę półprawdami wykorzystuje też druga strona np. ekolodzy. Trzeba być niezależnym. Czyli wolnym.

    Polubione przez 1 osoba

  2. annhomespa pisze:

    Wiesz, ja mysle ze kraje „pierwszego” swiata maja niewolnikow takze w granicach swoich wlasnych panstw tylko nie wszedzie jest to widoczne. Sa pewne regiony np. w Polsce gdzie ten proceder widac az zanadto ale tlumaczy sie to innymi wznioslymi haslami. A konsumpcjonizm ktory jest w tej chwili – jest okropny. Zwlaszcza ze przez niego narastaja duze roznice spoleczne pomiedzy ludzmi i to bardzo czesto napedza wlasnie ta petle – oglupiony czlowiek- niestabilny bank- i ten tzw.”telewizor”. A dobra strona jak mowisz projekty, programy itp. to faktycznie ta lepsza strona ze sa te fundusze ktore mozna przeznaczyc na jakis program ktory bedzie mial pozytywny oddzwiek i komus rzeczywiscie pomoze. Mysle jednak ze bez wzgledu na panujacy ustroj znajdzie sie grupa ludzi ktorzy beda pionierami w roznych dziedzinach czy to w ekologii, medycynie czy zagadnieniach spolecznych i beda dzialac by cos zmienic, o cos walczyc, cos zapoczatkowac. Tyle tylko ze kiedys zabierala sie za to grupa ludzi ktorych celem byla faktycznie zmiana czegos czy tzw. walka dla idei (bo tez nie bylo kapitalizmu i tego calego konsumpcjonizmu) a teraz te projekty pisze sie glownie dla zysku – bo to sa tak ogromne pieniadze,dla tych ktorzy je pisza i prowadza, ze to sie nawet nam w glowie nie miesci- nam zwyklym szarakom, ktorzy zazwyczaj zbieraka ochlapy z tego wszystkiego ale wpiera im sis wlasnie ta prace dla idei. Heh… ale sie rozpisalam 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. ignacyd pisze:

    Kapitalizm nie zakłada i nie obiecuje dobrobytu. Kapitalizm zakłada prywatną własność środków produkcji. Państwo dobrobytu to ideał ustroju i polityki gospodarczej o charakterze socjalistycznym lub socjo-liberalnym. W takim państwie dochody całej populacji są zbliżone, różnice majątkowe niewielkie, co implikuje niewielkie możliwości jednostki w kwestii produkcyjnej, natomiast promuje model spółdzielczy i kolektywny. Dokonuje się to za pomocą interwencji państwa np. za pomocą polityki podatkowej i wydatków socjalnych, czyli mechanizmów redystrybutywnych. Takie państwa istniały w Europie Zachodniej od lat 40 do 80. W kontraście obecnie w Europie, a szczególnie w Polsce, dominuje model neoliberalny, czyli kapitalizmu bez interwencji państwa, zderegulowanego i globalnie wolnorynkowego. Neoliberalizm jest doktryną przyjętą przez środowiska konserwatywno-liberalne, które po cichu zakładają, że ludzie nie są równi i że nie starczy dla wszystkich, więc lepiej jest zapewniać bardzo wysoką jakość życia elitom, niż średnią jakość życia wszystkim. Oczywiście jest to samospełniająca się przepowiednia, jak Autorka sama zuważyła: jeśli się eksploatuje ludzi i środowisko w sposób rabunkowy, to zaczyna brakować, jasne. Neoliberalne elity stosują propagandę, która przekonuje do zaniechania solidarności społecznej, cięcia wydatków socjalnych oraz redukcji miejsc pracy na rzecz tworzenia zubożałych mas prekarnych, które można przerzucać po świecie, pozbawiać praw obywatelskich, kryminalizować i wyzyskiwać ekonomicznie. Neoliberałowie są zwolennikami tworzenia słabych państw, takich jak Polska, których suwerenność jest uzależniona od wsparcia militarnego państw imperialistycznych, takich jak USA, Rosja czy Chiny. Państwom tym narzucany jest model ekonomiczny, który służy wyzyskowi i bogaceniu się zarówno miejscowych elit jak i elit państwa imperialnego. Elity neoliberalne są wynarodowione, tzn. utożsamiają się ze sobą, a nie z mieszkańcami swoich krajów i eksploatują ich bez litości. Innymi słowy, jest to nowa arystokracja. Komunizm to jeszcze co innego: komuniści chcieli przymusowej kolektywizacji środków produkcji na drodze rewolucji i wprowadzenia dyktatury proletariatu. Przez przymus należy rozumieć przemoc, rewolucję. Dlatego doszło do rozłamu w pierwszej międzynarodówce, bo pozostałe ruchy lewicowe uznały, że taka rewolucja doprowadzi tylko do stworzenia nowej klasy posiadaczy tzw. czerwonej arystokracji. Jak się potem okazało mieli rację, przy czym porażka ZSRR zaciążyła na całym ruchu lewicowym i była wykorzystywana propagandowo by obalić państwo dobrobytu na przełomie lat 60 i 70. Jako ciekawostkę, dodam że w Polsce zwolennikiem doktryny neoliberalnej był gen. Jaruzelski, a rezygnacja z dążenia do wprowadzenia państwa dobrobytu była jednym z warunków ugody w Magdalence.

    Polubione przez 1 osoba

    1. NorthPole pisze:

      Niewiele osób wie, że są różne odmiany kapitalizmu, a ten, który właśnie pcha nas ku zgubie nazywa się Neoliberalizm. Nie tyle porażka ZSRR zaciążyła na ruchu lewicowym, ile umiejętność kapitalizmu do zmiany formy i przetrwania kryzysu. Na lewicy od samego początku istniało przekonanie, że kapitalizm upadnie. W dodatku w ZSRR rozstrzeliwano ekonomistów, którzy uważali, że może być inaczej. https://blogzglowy.wordpress.com/2016/09/08/zombie-potwor-pustoszy-narody/

      Polubienie

    2. biesikbeztuby pisze:

      Pragnę zauważyć, że do żadnej porażki ZSRR nie doszło na przełomie lat 60 i 70. Polska zapoczątkowała rozpad socjalizmu i Układu Warszawskiego. ZSRR rozpadł się później i to później, można traktować jako porażkę Związku Radzieckiego.

      Polubienie

      1. ignacyd pisze:

        Polska nie zapoczątkowała rozpadu ZSRR i Układu Warszawskiego. To mi szerzony do dzisiaj w polskiej edukacji publicznej. Prawda jest taka, że w obliczu słabości ZSRR poczynając od roku 85, junta Jaruzelskiego zdecydowała się na zmianę sojuszy i akceptację neoliberalizmu, który objął także obecną Federację Rosyjską. Różnica jest taka że Rosja może wydawać kasę Międzynarodowego Funduszu Walutowego na co chce (zbrojenia i politykę imperialna), a Polska jest krajem neokolonialnego neoniewolnictwa.

        Polubienie

      2. biesikbeztuby pisze:

        Coś takiego! „Polska nie zapoczątkowała rozpadu ZSRR i Układu Warszawskiego. ”
        Gdzie ja napisałem, że Polska zapoczątkowała rozpad ZSRR??? Do jakich lat się odniosłem?
        A co to znaczy: „To mi szerzony do dzisiaj w polskiej edukacji publicznej..” Pełnym zdaniem się nie da? Lekarz rodzinny zalecił szyfrowanie myśli?
        I na koniec to cacko: ” Prawda jest taka, że w obliczu słabości ZSRR poczynając od roku 85, junta Jaruzelskiego zdecydowała się na zmianę sojuszy i akceptację neoliberalizmu, który objął także obecną Federację Rosyjską” Juntę to mamy teraz.

        Polubienie

  4. NorthPole pisze:

    Gdy spojrzeć na to, co się dzieje na świecie i jakie katastrofy czyhają za zakrętem, można popaść w depresję. Autorzy kryzysu bankowego z 2008 roku dobrze wiedzieli czym grają. I opłacało im się, skoro zarobili ogromne pieniądze, a tylko jedna osoba poszła siedzieć. W dodatku elity polityczne nie wprowadziły żadnych zmian, co pokazuje, że tzw. 1% (najbogatszych) ma ich w kieszeni. https://blogzglowy.wordpress.com/2016/12/12/czy-koniec-swiata-jest-bliski/

    Polubienie

  5. dychadziennie pisze:

    „Nie ma żadnego kryzysu
    To jest normalny stan
    Kapitalizmu
    Kapitalizmu”
    – Kopyt/Kowalski

    Polecam jak ktoś nie zna. To mówiłem ja, były tłumacz książek austriackiej szkoły ekonomii (Mises, Rothbard, etc.)
    PS. Spoko tekst! 😀

    Polubienie

  6. mały świat Piotrka pisze:

    Może jestem jeszcze młodziakiem, ale dla mnie ludzie idą w całkiem złym kierunku. Nie wszyscy, bo jest sporo również empatycznych, porządnych, uczciwych itd, ale taka prawda że dominują źli. Wystarczy popatrzeć na to wszystko. Pośpiech wieczny, manipulacja wszędzie, bo w internecie także, coraz więcej chemii w jedzeniu, a z jedzeniem są jeszcze inne problemy takie jak np. marnowanie, manipulacja w reklamach, czyli reklamowanie płatków nestle, coli, słodyczy i innego badziewia zatruwającego organizm, ale nawet dietetycy, lekarze, sklepy manipulują. Nienawiść do kogoś kto się wyróżnia, podąża inną drogą niż stado idiotów, myślenie że pieniądze są najważniejsze, zanieczyszczanie środowiska i przyrody ogółem, poje… nienormalne prawo, a właściwie jego brak… Można jeszcze dużo wymieniać. Ale są także plusy. Takie plusy to właśnie są ludzie, których wymieniłem na początku, tacy co walczą o te pozytywne zmiany dla świata, różne organizacje charytatywne, niektóre porządne organizacje pomagające zwierzakom, bo nie wszystkie są okej i podobne przykłady.

    Polubione przez 1 osoba

  7. mefistowy pisze:

    Czy będą to komuniści, kaptialiści, ekolodzy, naukowcy, miłośnicy barszczu z uszkami, czy kosmici, zawsze jedna grupa będzie odbierała wolność drugiej, jeżeli dostanie możliwość rządzenia nią. To się nazywa władza i często uderza do głowy, sprawiając, że ludzie gonią za swoimi, często pseudo, wartościami (czy materialnymi, czy nie) w przesadny sposób. Kiedy ludzie mają władzę to nie respektują odmiennego zdania niż ich własne.

    Polubione przez 3 ludzi

  8. klimatmiejski pisze:

    Ostatni akapit na szczęście optymistyczny. Ktoś coś próbuje z tym robić.
    Na poziomie ludu pracującego marne szanse, bo tam toczy się walka o byt- nie o nowy telewizor i wakacje na Bahama. Raczej o opłacenie rachunków i na skromne życie. Stratyfikacja społeczna, kapitalizm- tematy wciąż i wciąż aktualne.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s